piątek, 17 stycznia 2014

[2] Koniec to zawsze nowy początek.♥

Tak więc moja historia zaczyna się 5 grudnia 2012 roku. A właściwie trochę wcześniej gdy niektóre osoby dowiedziały się o moich planach. W piątek, 30 listopada powiedziałam kilku osobom, z którymi miałam większą więź, niż tak zwane "znajomy/kolega", o tym że w następnym miesiącu się przeprowadzam. Nie wszyscy dowiedzieli się wtedy gdzie, kiedy dokładnie, czy wrócę... Odpowiedzi na niektóre z tych pytań nie znam do dziś. 


Trochę wcześniej dowiedzieli się o tym dwie, specjalne dla mnie osoby: najlepszy przyjaciel i przyjaciółka. Jedno z nich dowiedziało się pół roku, a drugie miesiąc wcześniej. Szczerze, nie wiem co bym bez nich zrobiła. Chyba rozsypałabym się na milion części i nie pozbierała.


Kilka dni później, a dokładniej w poniedziałek dowiedziała się moja klasa i właściwie większość osób, które znam. Nie poszłam do szkoły, pakowałam się, bo miałam wyjechać jeszcze tego samego dnia. Przyszłam tylko na ostatnią godzinę, godzinę wychowawczą. Była to ostatnia godz. wych. przed Mikołajkami, więc rozdawaliśmy sobie prezenty. Ja, jako kujon lasowy dostałam książkę (żeby nie było, ja się z niej cieszę i była bardzo ciekawa). Osoba, która dała mi ten prezent, wpadła na pomysł, żeby wszyscy z klasy się podpisali. Strasznie miło, gdy czujesz, że ktoś jednak choć troszkę będzie tęsknić. 



Przyjechałam na miejsce w środę 5 grudnia. Po 15 godzinach jazdy w końcu byłam na miejscu. Mieszkanie było zimne, wychłodzone i puste. Całość wyglądała trochę jak niezamieszkany, nowy szpital. Z całkiem nowymi płytkami i bez żadnych mebli. Jedyną różnicą był kolor ścian. W całym domu panowały różne odcienia koloru kawy latte macchiato. Niestety, sypialnie były w kolorze lawendy. Bardzo, bardzo jasnej lawendy. Na pierwszy rzut oka, myślałam, że będę miała biały pokój. Dodatkowo, bardzo mały, biały pokój. Jest to jakieś 6 m2. Teraz nie wygląda to tak surowo. Cały pokój jest wypełniony, i to po brzegi.


To tyle na dziś .:*
Troszkę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że wytrwaliście do końca .;)
Do zobaczenia .:D
Vicky .

2 komentarze:

  1. masz ładny wygląd bloga ;) chociaż parę rzeczy bym osobiście zmieniła, ale to Twój blog, wiec się nie wtrącam ;)) obs?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli możesz mi podpowiedzieć coś w sprawie wyglądy to chętnie posłucham. Wygląd robiłam sama, więc wiem, że można lepiej .:)

      Usuń